15.12.11

Bombek czas

Wczoraj przy dekorowaniu bombek tak sobie myślałam, że Boże Narodzenie i Wielkanoc to czas kiedy najchętniej decupażuje i czasem nawet nie mogę się doczekać kiedy znajdę chwilę aby móc się temu oddać w spokoju. Tym bardziej, że kiedy święta spędzamy w Pl, mój warsztat pracy zostaje w domu i nie zawsze do końca udaje mi się zrealizować to co zaplanowałam. 
Podobają się Wam?!








 Pozdrawiam.

PS. Zrobię w domu co trzeba i biore się daleje za klejenie, choć tak na prawdę powinnam wziąć się za pakowanie toreb. W sobotę raniutko ruszamy do Polski na święta!

30.11.11

Candy

Zapraszam na mojego drugiego bloga, gdzie możecie wsiąść udział w candy.

24.11.11

My house, my dreams

Zapraszam serdecznie na mojego drugiego bloga My house, my dreams
Pozdrawiam serdecznie!

12.9.11

Sobotnie po południe

Zostało po nim tylko ciepłe wspomnienie ... a za oknem wieje, kropi i nie chce się z domu nosa wyściubić. Nawet pies się buntuję, a to zawsze on pierwszy do wyjścia. Cóż... trzeba się pogodzić z jesienią.


6.9.11

Dekupazowy ptasze, wrzosy i troche wiosny przed jesienią

Niestety jesień do Oslo zbliża się nieubłaganie szybko. Pogoda nas nie rozpieszcza. Lata już raczej nie będzie. Zebrałam się w sobie, uporządkowałam kilka "spraw" w ogrodzie, a m.in wysadziłam cebulki tulipanów, żonkili i szafirków. I właśnie tym ostatnim coś się przestawiło. Posmyrały je promienie słoneczne i postanowiły wyjrzeć z ziemi.
Miejsce lobelii, petunii i bratków zajęły teraz wrzosy... Cóż, pora już na nie.


A żeby jesień nie przytłoczyła nas swoją szybka wizytą, powstał oto taki ptaszek:

23.4.11

Swieta Wielkanocne

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych, pełnych wiary, nadziei i miłości oraz radosnego, wiosennego nastroju. 



11.4.11

Jaj Wielkanocnych ...

ciąg dalszy przedstawiam:


W końcu wiosna zawitała i do Oslo. Słońce rozpieszcza swoimi promieniami, ptaszki drą dzioby, porządki w ogrodzie trwają. Życ się chce pełną parą!